Aleksander
– Dziękuję, że przyszedłeś tak nagle – powiedział Konrad. – Wiem, że jesteś bardzo zajętym człowiekiem.
Wzruszyłem ramionami. – Zawsze znajdę czas dla interesów.
Atmosfera między nami była napięta przez całe popołudnie, gdy pracowaliśmy razem podczas kolejnych spotkań. To była moja wina. Nadal byłem na niego wściekły; złość z powodu jego oszustwa i niesubordynacji, oraz sposobu, w ja






