Osoba trzecia.
– Chyba niedługo wstanie dzień – szepnęła Tuesday. – Robi się jasno. Długo ich nie ma.
Lucas uciszył ją tak cicho, że dźwięk mógł zostać pomylony z wydechem.
Jeśli miała rację, to świetnie. Jeśli nie… nie powinna jeszcze mówić o ich planie. Nie, kiedy wciąż mogą być w pobliżu. Nie, kiedy istnieje choćby cień szansy, że mogą usłyszeć.
– Jaki jest twój ulubiony… deser? – wyszeptał, b






