Usłyszałem, jak Kayden robi wejście za mną. A potem trzeci mężczyzna. Wkradaliśmy się z niesamowitą ostrożnością, przeszukując mrok w poszukiwaniu skulonych postaci, odłamkowych tuneli prowadzących do głębszych jaskiń, czegokolwiek.
Ale nie było po nich jeszcze śladu. Żadnych wampirów stłoczonych razem na podłodze. Żadnych śladów stóp w piasku. Żadnych ciał ofiar porzuconych w stertach. Żadnych ś






