Caius opuścił gardę. I nie był w pełni sił, będąc na nogach za dnia. Udawał, że tak jest, ale ja wiedziałem lepiej. Wiedziałem, że prawdopodobnie wykończył się sprintem, żeby mnie złapać i związać tym srebrem, i że prawdopodobnie czuł się teraz bardzo słaby, przynajmniej fizycznie.
I choć nawet ja nie jestem w stanie przebić się przez srebro… to nie boję się bólu.
Caius wznowił krążenie wokół mn






