DOMINIC
Południowe słońce skąpało dziedziniec zamkowy w złotym blasku, tworząc uderzający kontrast z napięciem, które wisiało w powietrzu. Starożytne kamienne mury zdawały się tak zmęczone jak my.
Rozmowa z Vladimirem i Malachaiem była długa i zbyt napięta, jak na mój gust. Wampiry były śliskie jak plamy oleju, a ich rewelacje równie niejasne. Pomimo ich wyjaśnień dotyczących motywacji i interwenc






