ZAHARA
Gabriel wydał cichy chichot, jakby rozkoszował się moją udręką. W jego oczach błyszczały satysfakcja i pogarda. Jak łatwo dałam się zwieść jego fasadzie troskliwego ojca? Powinnam była posłuchać instynktu.
Alfa Gabriel był niczym innym jak sadystycznym, żądnym władzy szaleńcem.
"Władimir... ach, tak. Twój ukochany wampir," zadrwił. "Mógłby być cierniem w moim boku, on i te przeklęte cienie.






