POV Michaela
Rodzice Shawny działali mi na nerwy. Wyglądało na to, że w jakiś sposób wierzyli, iż jej porwanie było jej winą. Zdawali się być gotowi obwinić każdego, tylko nie tych, którzy faktycznie zawinili. Kiedy tak siedzieliśmy przy stole, ujawniając, co spotkało Shawnę, stawali się coraz bardziej milczący. Shawna bała się opowiedzieć im o wszystkim, co jej się przydarzyło, i w pewnym momenci






