Perspektywa Shawny
Udajemy się do domu rodziców Michaela. Jego brat James już tam jest, stoi w kuchni, rozmawiając ze swoją matką i inną kobietą. Ta druga jest młodsza, prawdopodobnie przed trzydziestką, z długimi, kruczoczarnymi włosami i skórą w kolorze karmelu. Zwraca swoje onyksowe oczy w moją stronę i uśmiecha się. – Ty musisz być Shawna – mówi, obchodząc blat, by przyciągnąć mnie do uścisku.






