Perspektywa Shawny
— O moja Bogini — krzyczę, machając listem w powietrzu. — Są wyniki — mówię Michaelowi, gdy wchodzi przez drzwi po całym dniu treningów. — Czekałam na ciebie trzy godziny, żebyśmy mogli otworzyć to razem.
Michael stawia swoją torbę sportową tuż przy wejściu, podchodzi i całuje mnie, aż miękną mi kolana. List wypada mi z ręki, gdy wplatam palce w jego włosy. Kilka minut później d






