Perspektywa Michaela
Cedric i ja właśnie skończyliśmy sesję sparingową, w której w zasadzie skopał mi tyłek. Cieszę się, widząc jego postępy, przynajmniej ze względu na niego. Jest jednak cichszy niż zwykle i zastanawiam się, co się z nim dzieje. — Nie widuję cię zbyt często — mówię — poza tym miejscem.
— Yhm, mhm — odpowiada, zdejmując owijki z dłoni i wrzucając je do swojej torby.
— Podoba ci si






