Perspektywa Cedrica
Zaczyna się wycie. Brzmi, jakby dochodziło z oddali. Peter się nie mylił. Mój wilk aż rwie się, by wyjść, napierając na mnie. Przypominam mu, że to ja mam kontrolę i że nie może się przemienić, dopóki Alfa nie pozwoli nam ruszyć za naszą towarzyszką. Mruczy w mojej głowie: „Ona tam jest i jest moja”. Chichoczę cicho do siebie. Zawsze był trochę nadopiekuńczy i napalony. Chce po






