~ Damon ~
- - - - - TRZY DNI PÓŹNIEJ - - - - -
– Dzień dobry, synu – zadźwięczał głos Hugo, gdy otworzył kratę celi, wybudzając Damona z wyczerpanego snu. – Jak ci się spało?
Damon jęknął chrapliwie i z trudem otworzył oczy. Nie wiedział, jaki jest dzień, ani czy to noc, czy dzień. Hugo trzymał go w ciemnej celi, przykutego do ściany. Jego ubrania były podarte i postrzępione, a organizm skrajnie o






