~ Punkt widzenia Zoie ~
– Miles, przestań, nie tutaj!
Zoie chichotała, odpychając twarz Milesa od siebie. Wciąż próbował się z nią całować, gdy szli przez nawiedzony dom. To nie tak, że nie chciała być całowana, ale po prostu nie chciała, żeby wszystkie te duchy i upiory się gapiły.
– Mała, chodź tu – powiedział Miles, przyciągając ją znów bliżej.
Kościół miał te długie, puste korytarze i piwnicę,






