Lud pragnął silnego przywódcy, a ja musiałam udowodnić, że potrafię dać im to, czego potrzebują. Nie chcieli i nie potrzebowali słabej kobiety, której żołądek przewracałby się w połowie koronacji, zwłaszcza że obdarowanie krwią Killiana stanowiło ogromny zaszczyt.
Spodziewałam się, że puchar będzie ciepły. Tymczasem ciepły był jedynie płyn w jego wnętrzu, gdy uniosłam zimny kielich do ust i pozwo






