Z punktu widzenia Killiana
Była hipnotyzująca. To, jak jej ciało emanowało jasnym, białym blaskiem, niczym księżyc, było urzekające. Ale to było zanim zaczęła krzyczeć, błagając ze łzami, by ból ustał. Zanim zaczęła rozdrapywać sobie klatkę piersiową i odkasływać krwią.
Czy to była krew moja, czy jej?
Publiczność była nią zachwycona, tak samo jak ja. Poprzez naszą więź stada czułem, jak bardzo






