Z perspektywy Natalie
Moja matka subtelnie skinęła głową, gdy odwróciłam się w jej stronę, odpowiadając na moje niewypowiedziane pytanie, czy wiedział, kim dla niego jestem. Zdołała przy tym wyglądać na bardziej przerażoną, niż ja się czułam, co tylko jeszcze bardziej spotęgowało mój niepokój.
– Henry – wypróbowałam to imię na głos, niepewna, jak się do niego zwracać. Wciąż unikałam nazywania Au






