Kiedy w końcu odpuściła i odeszła twardym krokiem, poczułam się zwycięska, dopóki nie wpadłam na Tobiasa, gdy odwróciłam się, by ruszyć w stronę stołu. Moje ramię odbiło się od jego klatki piersiowej, a ja cofnęłam się o krok, wbijając wzrok w jego dłoń na moim ramieniu, gdy próbował mnie złapać.
Jedyne, o czym mogłam myśleć, to jak wczoraj w nocy czułam jego dotyk, jak niesamowite było czuć jego






