Krzyk Cory odbił się echem w ciemności, gdy cofnęłam się, muskając plecami klatkę piersiową stworzenia za mną, po czym z całej siły kopnęłam ją w pierś. Kiedy padała na ziemię, jej paznokcie rozdarły skórę na moim przedramieniu. Zacisnęłam wargi, obserwując tę scenę i modląc się do Bogini, abym nie popełniła błędu, puszczając ją. Zawsze istniało ryzyko, że stworzenie zaatakuje mnie, ponieważ byłam






