Joselin pozwoliła mi zaprowadzić się z powrotem prosto do jej wieży. Szła u mego boku ze spuszczoną głową, niczym dziecko, które zaraz zostanie zganione.
Gdy tylko znaleźliśmy się w środku, w bezpiecznym zaciszu jej domu, obróciłem ją i przyparłem do ściany, w tej samej pozycji, w jakiej byliśmy na przyjęciu godowym.
"Igrasz z ogniem, skarbie. Kiedy weszłaś do tej sali, wyglądając jak inna kobie






