Z perspektywy Joselin
Zeskoczył na dół. Jego brudnoblond włosy wydawały się brązowe w cieniu drzew, dopóki nie wszedł w światło słoneczne, które rozświetliło złote pasma. Był średniego wzrostu, ale i tak o głowę niższy od Tobiasa. Był chudy i tyczkowaty, jakby od miesięcy głodował w lesie.
Ale tym, co zafascynowało mnie najbardziej, były jego subtelne, bladożółte oczy. Nawet bijąca od niego potę






