To uczucie towarzyszyło mi nieustannie. Moje pragnienie, by go mieć, nigdy nie słabło. Jeśli już, zeszła noc i dzisiejszy poranek tylko je spotęgowały.
Choć nie pozwolił mi wziąć prysznica, upierając się, że chce, abym pachniała nim, starałam się jak najlepiej umyć w łazience. Nie oznaczało to jednak, że nie stałam się znów wilgotna natychmiast po wyjściu z pokoju, gdy tylko zobaczyłam, że na mni






