Skinęłam głową, dając mu znak, by do mnie dołączył, a drzwi kabiny prysznicowej otworzyły się ułamek sekundy później, wpuszczając do środka mojego potężnego, nagiego przeznaczonego. Dłonie Tobiasa natychmiast odnalazły moje biodra, przyciągając mnie blisko, podczas gdy on wtulił twarz w zagłębienie mojej szyi.
– Nie – warknął. – Nie byłem zazdrosny, skarbie. Zaborczość i zazdrość to dwie różne rz






