Biorąc pod uwagę to, jak chorobliwie wyglądała kobieta w średnim wieku – choć jeszcze wczoraj wydawała się czuć świetnie – miałam przeczucie, że w Corę uderzyła ta sama klątwa co we mnie. Świadomość ta przyniosła mi ulgę, bo oznaczała, że miałam dużo czasu na rozgryzienie tego wszystkiego. Cora była bez nogi od kilku lat, więc albo zaklęcie Rony wysysające z niej magię działało o wiele wolniej, ni






