Wykonali doskonałą robotę, minimalizując wszelkie ślady i tropy, za którymi ktoś mógłby podążyć, ale zapach Charlotte sprawił, że z łatwością zdołałem wyśledzić jej bandę najemników.
Chciałem się przemienić, by dotrzeć tam szybciej, ale wiedziałem, że niedźwiedź pędzący przez las robiłby więcej hałasu i przyciągnąłby więcej uwagi niż człowiek.
Zaledwie godzinę później dotarłem na obrzeża miastec






