Jej szmaragdowe oczy płonęły szokiem i rozbawieniem, gdy wpatrywała się we mnie. Jej mokra klatka piersiowa była przyciśnięta do mojej, unosząc się i opadając w szybkim tempie.
To właśnie wtedy moje opanowanie prysło. „Co ty ze mną robisz?”
Nie dałem jej szansy odpowiedzieć na to pytanie. Moje wargi zderzyły się z jej wargami, w tej samej chwili, gdy wiadro z jej drugiej dłoni upadło na ziemię,






