Oczami Charlie.
Damien wrócił z nami do obozu, a ja niemal czułam smak lęku, który we mnie kipiał, zatruwając mój dobry nastrój. Czułam, jak bardzo go to dręczyło, ale nie byłam gotowa, by wprowadzić go w tę część mojego świata. Dopiero poznawał mnie jako osobę. Moja korona nie zaburzyła jeszcze jego postrzegania mojej osoby. Wolałam, żeby tak zostało.
Byłam kimś więcej niż moim tytułem, a wiedz






