– Mogłabyś po prostu nasikać na test – zaśmiała się Natalie, ale brzmiała niespokojnie, odsuwając się o kolejne kilka cali, aż jej kolana zrównały się z moimi biodrami.
Nie pofatygowałam się, żeby jej odpowiedzieć. Miała rację. Jak mogłabym usprawiedliwić zabicie Rony po jej powrocie, gdyby okazało się, że przez cały ten czas byłam po prostu w ciąży?
Ale wiedziałam, że to musi być coś więcej. Ja






