"Jesteś o wiele większy, niż sobie wyobrażałam" - szepnęła Charlotte, poruszając się powoli, jakby nie chciała mnie spłoszyć.
Przechyliłem łeb na bok i wiedziałem, że potrafiła dostrzec, iż uśmiecham się na ten komentarz. Jej słowa były wystarczająco niewinne, ale po całej nocy śnienia o tym, jak by to było czuć ją przyciśniętą nago do mnie, nie mogłem powstrzymać myśli przed pójściem sprośnym to






