Odwróciłem się od niej, zajmując ręce przygotowywaniem kolacji.
– Nie mogę uwierzyć, że był czas, kiedy w ogóle wątpiłam w twoje istnienie. Byłam zdeterminowana, by znaleźć mojego przeznaczonego, ale przez krótką chwilę rozważałam poddanie się. – Spojrzała na swój kieliszek, a ja patrzyłem, jak lekko kołysze burgundowym płynem, jakby to była jej druga natura. Prawdopodobnie tak było. Zapewne częs






