– Mh, wyobrażam to sobie. Założę się, że wszystkie kobiety uwielbiają patrzeć, jak rąbiesz drewno i przenosisz ich meble.
Posłałem jej przez ramię szelmowski uśmiech, widząc jej perłowobiałe zęby wbijające się w pulchną, różową dolną wargę. Niezliczoną ilość razy widziała, jak rąbię drewno. Jednak na samą myśl o tym, że mogłaby siedzieć na ganku w mieście i wpatrywać się we mnie znad brzegu kubka






