– Prawdopodobnie, ale nigdy się ode mnie nie uwolnicie. Jesteście moją rodziną.
Obecność mojego brata przerwała naszą chwilę, a armia ucichła, jako że wreszcie nadszedł czas, byśmy wyruszyli na pole bitwy.
Większość stada już się przemieniła i stała na dwóch lub czterech łapach. Niektóre wilki miały nawet na grzbietach czarownice lub inne stworzenia, by zabrać je ze sobą. Wszyscy przestępowali w






