Z perspektywy Charlie
Adrenalina towarzysząca szarży do bitwy była najbardziej niesamowitą rzeczą na świecie. Z każdym uderzeniem serca zalewała mój organizm. Niemal podskakiwałam z ekscytacji, gdy zbliżyłam się do moich ludzi, stojących wokół Damiena.
Tysiące stworzeń zgromadziło się poza miastem, ale mój partner wyróżniał się niczym latarnia, przyciągając mnie do siebie jak ćmę do płomienia. J






