Z perspektywy Charlie
Dwa dni.
Dowódcy opracowali plan, a my mieliśmy zaatakować za dwa dni. Dawało mi to dwa dni na naprawienie relacji z Killianem, żebym mogła wynieść się stąd w cholerę, gdy tylko wojna się skończy.
Po spotkaniu przespałam resztę dnia i całą noc, a następnego ranka, jeszcze przed wschodem słońca, pomaszerowałam do gabinetu Killiana.
Nie miałam żadnego planu, ale byłam już zmęcz






