Punkt widzenia Charlie
Ciche jęknięcie opuściło moje usta, gdy odgryzłam kawałek steku. To był jeden z najlepszych posiłków, jakie jadłam od dłuższego czasu.
Zawsze, gdy któryś z mężczyzn był danego dnia odpowiedzialny za jedzenie, jedliśmy suszoną wołowinę i jagody. Sporadycznie któryś z nich fundował nam posiłek z miasta, ale zanim przynieśli go z powrotem do obozu, był już zimny i rozmiękły.






