Punkt widzenia Damiena
Teraz wszystko układało się w logiczną całość... uwagi Charlotte o ludziach pragnących ją zmanipulować i wykorzystać, miasteczka wpadające w szał ekscytacji lub gniewu, gdy ją rozpoznawano, i ta konieczność używania fałszywego imienia. Nawet sposób, w jaki się poruszała, tak pewny siebie i pełen gracji.
Miała w sobie grację... no cóż, księżniczki.
Próbowała mi o tym powie






