"Proszę, mów mi Charlie". Uśmiechnęłam się, podekscytowana, że wreszcie mogę ją poznać, mając nadzieję, że zgotuję jej cieplejsze powitanie niż Killian. Nie uśmiechał się i nawet jej nie dotknął. Żadnego uścisku, żadnego pocałunku.
Nawet kiedy Damien był na mnie wściekły, i tak przy mnie spał. Przyjęła moją wyciągniętą dłoń, którą uścisnęłam mocniej, niż wypadało. Nie było to wyćwiczone i pełne g






