Gęsia skórka pokryła jego ciało, gdy uderzyła w niego woda, ale ta szybko się ocieplała. – Gdzie się podziałaś?
Jego niski, głęboki głos spłynął po mnie, gdy delikatnie chwycił mnie za biodra. Zamknęłam oczy, a moje dłonie powędrowały na jego klatkę piersiową; potrzebowałam się go trzymać, by był blisko. – Nigdzie nie poszłam.
Jego szorstka dłoń zsunęła się na dół moich pleców, przyciskając mnie






