– Następny!
Uniosłem brew, ale trzymałem język za zębami, unosząc ręce w górę.
– Niezły strój, niedźwiedziu. Nie przypominam sobie, żebyś miał w szafie coś tak ładnego – powiedział złośliwie Xander, krzyżując ramiona na piersi.
Gadaj zdrów, wilku. Twój czas nadchodzi.
– To twoje zauroczenie mną jest urocze – uśmiechnąłem się złośliwie, a strażnik, który mnie przeszukiwał, spojrzał na nas z obr






