Punkt widzenia Damiena
Ponieważ pogoda zaczęła się powoli ochładzać, potrzebowałem więcej snu, a jednak każdej nocy wydawało się, że sypiam mniej. Mimo to, było warto.
Zeszłej nocy Charlotte wtuliła się we mnie miękko, a ja patrzyłem, jak śpi. Odkąd opuściliśmy dom, jeszcze nigdy nie widziałem, by spała tak twardo. To było nic w porównaniu z odpoczynkiem, jakiego zaznawała w moim łóżku u nas, ale






