Pod oczami miała cienie ze zmęczenia, a jej ruchy były sztywne, chociaż wiedziałem, że uzdrowiciele na pewno się nią zajęli. Przypisywałem to jej dyskomfortowi spowodowanemu tym, że wszyscy się na nią gapili, ale chyba nie mieli wyboru.
Moc, którą z siebie emanowała, była potężniejsza niż wcześniej, i gdybym nie wiedział, jak jest naprawdę, pomyślałbym, że jest w pełni przemienionym wilkiem o lik






