Damien wydał z siebie kolejny cichy jęk, ale tym razem nie nastąpiło po nim chrapanie. Uznałam to za dobry znak, spoglądając w dół doliną między moimi piersiami prosto na jego twarz, znajdującą się między moimi udami.
Boki moich stóp dotykały jego bicepsów, a ja byłam rozczarowana, że nawet kontakt między nami nie zdołał go obudzić.
Przez myśl przemknęła mi okropna wizja mnie ocierającej się o j






