"Dzień dobry. Jak się czuje Natalie?" – zapytałam z uśmiechem, siadając z gracją na krześle naprzeciwko niego.
"Z nią w porządku." Krótki i agresywny sposób, w jaki się odezwał, sprawił, że moja wewnętrzna bestia wysunęła się w moim umyśle na pierwszy plan, jakby chciała mnie chronić. Kipiał z gniewu, jego oczy były przekrwione, a palce splecione ze sobą na blacie biurka. "Dlaczego tu jesteś?"
Z






