Punkt widzenia Charlie
Słowa Killiana prześladowały mnie przez całą noc. Miał czelność próbować decydować za moją matkę, czy powinna żyć, czy umrzeć. Nie obchodziło mnie, że najpierw próbował ze mną o tym porozmawiać. Nie miał prawa podejmować za nią jakichkolwiek decyzji, gdy wciąż żyła. Wciąż oddychała. Nie było tu żadnej decyzji do podjęcia.
Może i była podłączona do maszyn, ale to nie tak, że






