"Wiesz co?" pyta Noleen, wchodząc po schodach i zatrzymując się za mną.
"Że ty i Michelle macie patrol po kolacji przy głównej bramie," chichoczę, a ona jęczy.
"Naprawdę? Nie mogę iść z Lacy? Michelle się nigdy nie zamyka! Ta dziewucha zagadałaby osła na śmierć!" Noleen jęczy, a ja chichoczę, wstając, żeby pomóc w przygotowaniu kolacji.
Wszyscy wyruszyli na patrol po kolacji, a ja pomogłam mamie i






