Następny tydzień mija jak we śnie, takim, o którym chciałabym zapomnieć. Marco się nie odzywa, tylko siedzi w jej pokoju przez cały czas, wychodząc jedynie na jej pogrzeb. Axton i ja próbowaliśmy go wyciągnąć, wiedząc, że potrzebuje krwi, ale nic nie działa. Z każdym dniem pogrąża się coraz bardziej w psychozie, wywołanej nienasyconym głodem. Po drugim dniu, kiedy zdaliśmy sobie sprawę, że nie jad






