Przez cały tydzień ustalamy pewien rytm dnia. Bliźniaki wstają ze słońcem i ja razem z nimi. Karmię ich, a potem wkładam do kojca, który Miguel ustawił z boku salonu. Potem zabieram się za robienie śniadania. Następnie przychodzi czas na kąpiel i kolejne karmienie, po którym kładę ich na drzemkę. Wtedy mam kilka godzin na inne rzeczy. Nie przesadzałam, mówiąc, że opieka nad dwójką niemowląt to mnó






