Moje dzieci żyją w pajacykach. Mają kilka ładnych ubranek, które dostaliśmy w prezencie lub które zamówiłam, ale nie miały okazji ich założyć, więc dzisiaj zdecydowanie wykorzystuję sytuację.
Micaela marudziła przez cały czas, gdy zakładałam jej śliczną różową sukienkę księżniczki i parę uroczych, pasujących sandałków. Prawie płacze, gdy kończę czesać jej włosy, dzieląc je na pasma i związując b






