– O mój Boże, tak! – wyszeptałam zdyszana. – Niko…
Moje wnętrze zaciska się pod naporem przyjemności, która zbiera się między moimi nogami. Krzyczę jego imię, gdy nadchodzi fala, moja głowa miota się, włosy latają w szaleńczym uniesieniu. Nie przestaje, tylko wbija się we mnie coraz mocniej, gdy dosięgam orgazmu.
Z moich ust wydobywa się stłumiony dźwięk, a ja powstrzymuję napływające do oczu łz






