“Hm, niewiele,” wydukałam, nerwowo wodząc wzrokiem dookoła. Zastanawiałam się, co by zrobił, gdybym nagle uciekła. W jego obecnym nastroju pewnie by mnie gonił.
Przechylił głowę na bok, jakby rzucał mi nieme wyzwanie.
„Nie doszliśmy do części z bronią…” – postanowiłam dodać. – „Ale powiedział, żeby strzelać, żeby zabić.”
Niko skinął głową ze zrozumieniem, obchodząc mnie dookoła. Powiedział: „Ma






