Angelo śpi na mojej piersi. Jeszcze kilka miesięcy temu jego małe ciałko mogło się zwinąć w kulkę na moim dekolcie, a teraz jego ręce i nogi zwisają z boku, a głowa spoczywa na mojej piersi.
Tak szybko dorastają. Aż trudno sobie wyobrazić, że jeszcze rok temu byli we mnie. Moja ręka opada na jego plecy.
"Caela" – wołam cicho.
Odwraca się do mnie, z rozchylonymi ustami, walcząc z samochodzikiem






